Finansujemy zdrowie. 22 266 83 70 

Finansujemy zdrowie. 22 266 83 70

Leczenie endodontyczne (kanałowe) krok po kroku

Jeszcze kilkanaście lat temu stomatolodzy rozkładali ręce, gdy na fotelu siadał pacjent z zaawansowaną próchnicą i chorą miazgą. Mogli zaproponować jedynie usunięcie zęba. Na szczęście dzięki wąskiej specjalizacji stomatologicznej, jaką jest endodoncja, można uniknąć ekstrakcji i bez bólu wyleczyć ząb.

Leczenie kanałowe, które wywołuje postrach u wielu pacjentów, to szansa na zachowanie własnych zębów. Strach przed leczeniem kanałowym jest nieuzasadniony, gdy wziąć pod uwagę, że dzięki bezpiecznemu i niedrogiemu znieczuleniu miejscowemu leczenie takie może być całkowicie bezbolesne, a do tego przeprowadzone w czasie jednej wizyty. Lekarze odchodzą od zatruwania zęba, które wielu pacjentów wspomina jako najmniej przyjemną część leczenia.

Leczenie endodontyczne – co to takiego?

Endodoncja to nic innego jak leczenie kanałowe, które stało się udziałem wielu z nas – i to nierzadko więcej niż raz w życiu. Dziedzina stomatologii, jaką jest endodoncja, koncentruje się na leczeniu chorób miazgi zęba oraz tkanek okołowierzchołkowych.

Pacjent kwalifikuje się do leczenia endodontycznego, gdy miazga ulegnie infekcji bakteryjnej i rozwinie się w niej stan zapalny. Miazga zęba to bogato unerwiona tkanka wypełniająca jamę zęba. O tym, czym skutkuje jej naruszenie, przekonało się wielu z nas.

Początkowo jest to niewielki ból w kontakcie z zimnymi lub gorącymi posiłkami, a z czasem przeradza się on w regularny ból nie do zniesienia.

Objawy, które mogą wskazywać na konieczność leczenia kanałowego

W trakcie wizyty stomatologicznej lekarze pytają o ból, który skłonił pacjenta do przyjścia na kontrolę. Aby precyzyjnie opisać odczucia, warto znać kilka przymiotników opisujących ból i ich znaczenie:

  • ból samoistny – powstaje bez kontaktu z bodźcami zewnętrznymi,
  • ból tętniący – jego rytm pokrywa się z biciem serca,
  • ból nocny – pacjent odczuwa go, gdy leży,
  • ból promieniujący – pojawia się nagle, a jego źródło jest trudne do zlokalizowania, więc pacjent nie umie nawet określić, czy boli go ząb po lewej czy prawej stronie.

Każdy z tych rodzajów bólu jest wystarczającym sygnałem, że należy zgłosić się do dentysty.

 Leczenie kanałowe krok po kroku

Głównym celem leczenia kanałowego jest usunięcie z komory i kanałów korzeniowych zęba zakażonej miazgi. W przeszłości odbywało się to etapowo, więc pacjent musiał pojawić się na co najmniej trzech wizytach. Dziś osiągnięcie celu leczenia możliwe jest w trakcie jednego zabiegu.

Prześwietlenie zęba (RTG)

Z reguły przed przystąpieniem do leczenia stomatolog zleca prześwietlenie RTG zęba. By zdjęcie było wartościowe, powinno uwidocznić przynajmniej cały korzeń czy korzenie zęba oraz minimalnie 2-3 mm okolicy okołowierzchołkowej.

Dzięki zdjęciu lekarz może zorientować się, jaki jest stan zęba, zobaczyć przebieg kanałów i ich liczbę i na tej podstawie zaplanować leczenie. Po zapoznaniu się ze zdjęciem RTG stomatolog może też podjąć decyzję, że leczenie jest niezasadne, bo ząb jest w zbyt złym stanie (np. bardzo duży stan zapalny przy korzeniu) i w tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest usunięcie go.

Stomatolog może również zlecić prześwietlenie po zakończonym leczeniu kanałowym, by upewnić się, że kanały zostały prawidłowo wypełnione i zaleczone.

Po zapoznaniu się ze zdjęciem rentgenowskim zęba lekarz stomatolog decyduje, jak przebiegać będzie leczenie.

Zatrucie zęba przed leczeniem kanałowym (dewitalizacja)

Jednym z elementów leczenia kanałowego może być zatrucie zęba, czyli dewitalizacja. Lekarz nakłada na stan zapalny rozwijający się w miazdze pastę lub inny środek dewitalizacyjny i pozostawia go na 2-3 tygodnie.

Toksyczne substancje wnikają głęboko w ząb, powoli powodując obumieranie tkanki. Aby zabezpieczyć rozwiercony ząb, lekarz zakłada specjalny opatrunek, a następnie zamyka ubytek fleczerem.

Wielu pacjentów kojarzy leczenie kanałowe z bólem. Odpowiada za niego właśnie dewitalizacja. To dlatego, że miazga zębowa jest dobrze unerwiona i unaczyniona. Umieszczenie wkładki w komorze i sam proces obumierania miazgi mogą być bolesne. Dodatkowo ból może trwać kilka godzin po założeniu opatrunku, tak że przyjmowanie leków na jego uśmierzenie jest koniecznością.

Czy zatruwanie zębów jest bezpieczne? Przez lata tak postawione pytanie było bezprzedmiotowe, bo stomatologia nie znała możliwości przeprowadzania leczenia kanałowego bez zatruwania.

Lekarze wiedzieli, że pasta z paraformaldehydem jest cytotoksyczna i mutagenna, może prowadzić do powstawania komórek rakowych orazjest groźna dla sąsiednich tkanek i może doprowadzić do ich martwicy – ale nie mieli alternatywy.

Zatrucie zęba jest starszą metodą wykorzystywaną w leczeniu kanałowym. Coraz więcej gabinetów oferuje jednak leczenie endodontyczne bez konieczności zatruwania chorego zęba, a co za tym idzie – bez bólu i znacznie szybciej.

Leczenie kanałowe na jednej wizycie

Jeśli w okolicy zęba nie występują rozległe zmiany okołowierzchołkowe (np. torbiele lub ropnie zęba), a gabinet wyposażony jest w odpowiedni sprzęt, endodonta może usunąć infekcję z kanałów korzeniowych, zamknąć je za pomocą specjalistycznych uszczelniaczy, a na koniec odbudować ząb protetycznie w trakcie jednej wizyty.

„Przyśpieszone” leczenie kanałowe przebiega metodą ekstyrpacji i pomija „zatruwanie” zęba (dewitalizację). Niektórzy stomatolodzy chwalą się, że praktycznie odeszli od zatruwania zębów na rzecz leczenia z wykorzystaniem mikroskopu.

Jak przebiega leczenie kanałowe w czasie jednej wizyty? Rozpoczyna się ono od otwarcia komory zęba. Następnie stomatolog usuwa zainfekowaną miazgę, po czym przy użyciu mikroskopu stomatologicznego lub wykonanego wcześniej zdjęcia RTG lokalizuje ujścia kanałów korzeniowych, mierzy ich długość, oczyszcza je mechanicznie i chemicznie.

Po wypłukaniu i osuszeniu kanałów wypełnia je i odbudowuje ząb. Cała procedura trwa około 2 godzin i jest całkowicie bezbolesna.

Czy leczenie kanałowe boli?

Leczenie kanałowe może odbywać się w znieczuleniu miejscowym, co całkowicie eliminuje ból. Dodatkowo, jeśli lekarz nie przeprowadza dewitalizacji miazgi, „odpada” najbardziej bolesna część leczenia, znana jeszcze sprzed kilku lat.

Oczywiście, nie można zagwarantować, że żaden pacjent nie będzie czuł bólu, w końcu jego odczuwanie jest kwestią indywidualną. Ponadto rozległy stan zapalny może skutkować tym, że podanie znieczulenia nie przyniesie oczekiwanego efektu. Niemniej warto mieć świadomość, że współczesna stomatologia dobrze radzi sobie z zapobieganiem bólowi.

Czas odrzucić złe wspomnienia o leczeniu sprzed lat i bez strachu zgłaszać się do gabinetu stomatologicznego, gdy w jamie ustnej dzieje się coś niepokojącego!

Zobacz więcej:

Leczenie endodontyczne (kanałowe) krok po kroku

Jeszcze kilkanaście lat temu stomatolodzy rozkładali ręce, gdy na fotelu siadał pacjent z zaawansowaną próchnicą i chorą miazgą. Mogli zaproponować jedynie usunięcie zęba. Na szczęście